• Klimkiewitz

Najsilniejszym narkotykiem jest miłość. Fabijański i Rafalala

W miejscu, gdzie rapowe uniwersum przecina się z pudelkową krainą, pojawia się on – naczelny prawilniak sceny Sebastian Fabijański. "Milczenie jest złotem, więc za co mam żyć" – rapował dwa lata temu Sebuś. Jeśli zajdzie potrzeba, zorganizuję zrzutkę na jego miesięczną wypłatę, byleby rzeczywiście nie musiał już się odzywać. Podejrzewam, że znalazłoby się spore grono wspierające taką inicjatywę.

(zdjęcie to połączenie screenu z teledysku i okładki płyty)

Myślałem, że po aferze Belmondziaka z Rafalalą nikt się już nie wpierdoli w takie bagno. No ale przyszedł on, rycerz Sebek. Wcześniej z szacunku do swoich uszu starałem się nie mieć styczności z jego twórczością, tyle co gdzieś mi mignęło na Asfalcie. Teraz jednak nadrobiłem zaległości i przyznam, że wynalazki pokroju Josefa czy Oliwki chowają się przy tym, co odpierdolił Fabijański (a nie oszukujmy się, schowanie gdziekolwiek Oliwki Brazil graniczy z cudem).


Teraz świeżak skup się, bo mnogość zdarzeń, jakie zaraz opiszę, może być przytłaczająca. Zacząłem "sprawdzanie" Sebka od kawałka "Nieaktualne". Fabijański rapuje, że "aktualne" partnerki są spoko, ale szybko nudzą, no i że jak już kocha, to krótko. Ah, no i wszystkie "nie jego" dupy są idealne. Na pierwszy rzut oka w porządku, każdy raper jest lovelasem i gangusem, ale w teledysku, do tych słów buja się jego ówczesna partnerka. Może powtórzę: Maffashion udaje rapera i tańczy w akompaniamencie wyliczeń, jak bardzo chujowym partnerem jest jej facet. Zajebiście.

Na podstawie dawnych partnerów Julki łatwo wywnioskować, że gustuje w facetach, którzy są uosobieniem powiedzenia "kozak w necie, pizda w świecie" (Julka, jak będziesz kogoś szukać w tym stylu, to pisz na ig @klimkiewitz, nadam się). Postaram się teraz płynnie przejść do kolejnego wątku. Kilkanaście dni temu rapnews udostępnił na YouTube nawijkę na żywo Fabijańskiego. Sebek rzucił, że "jest ssakiem, ale się nigdy nie przyssał". No kurwa ostatnie wydarzenia każą mi mocno poddać to w wątpliwość XD. Ciekawi mnie to, jakie Rafalala musi mieć ćpanie, że raperzy, mimo świadomości, że na każdego z nich ma teczkę, lgną do niej jak muchy. Chyba, że skoro Fabijański rzeczywiście ma tyle dupek, ile przewija się w jego tekstach, to z nudów postanowił urozmaicić swój licznik.

Podobno lepiej ruchać transa, niż mieć ksywę Edzio. Sebastian potwierdził, ze zdradził Julkę (Julka, odezwij się), ale stanowczo zaprzeczył, by doszło do tego z Rafalalą. No tak, raz w dupę to nie zdrada. Sprawę skomentował też... Jakimowicz (xDˣᴰ). Powiedział, że Sebek jest nieszczery i kłamie, a jeśli Jakimowicz ma podstawy, by o kimś tak mówić, no to już naprawdę musi być chujowo.

Najlepsze jednak przed nami. Seba postanowił się wyspowiadać na pudelku. Chłop, który 6 lat temu u Wojewódzkiego tytułował się hip–hopowcem i blokersem, teraz płacze podczas wywiadu dla portalu, który największe wyświetlenia kręci na sondach pokroju "Celebryci zdradzają, w jakim wielu stracili dziewictwo". Rozmowa trwa prawie 30 minut i Fabijański zarzeka się, że nie pamięta w jakich okolicznościach trafił do mieszkania Rafalali i jak przebiegało spotkanie. Bardzo w to wątpię, ale zakładając, że to może być prawda, to wyobraźcie sobie sytuacje, w której urywa wam się film, a dzień później dostajecie nagrania od Rafalali z jej mieszkania. Zresztą, skoro ma go czym szantażować, to znaczy, że musiało być grubo. Gdyby tylko pili kawę, to przecież Fabijański nie musiałby się bronić.


Rafalala zapytana o komentarz w tej sprawie stwierdziła, że nie zażywa narkotyków i jest "fajną, miłą, ciepłą dziewczyną z sąsiedztwa". Pozwolę sobie tutaj zacytować jedną z jej wypowiedzi, skierowaną do małej dziewczynki: "To jest kurwa śmieszne? Co cię kurwa śmieszy we mnie? *tu coś bełkocze i wylewa na nią kawę* Przyjemnie kurwa? Pośmiejemy się kurwa? Zabawne kurwa to jest? Śmieszne kurwa? Stój kurwa, co się mówi?". Mówi się trudno i żyje się dalej, prawda Sebastian?


Fabijański chciał się kiedyś "bić na rymy" z Quebonafide (zresztą nie tylko na rymy). Już nawet dla Siwego to było za dużo, a przecież prowadzący Rapnews kłania się przed każdym, kto choćby kilka razy stał obok mikrofonu. "To nie fair, żeby Zidane grał w Górniku Zabrze" – rzucił mu wtedy Siwy. Sebek próbował się bronić mówiąc, że Górnik Zabrze też zasługuje na konfrontację z Realem Madryt. Lekko uchylono mu drzwi do szansy na takie spotkanie, w końcu Kasta mu się dograł, Gural zresztą też. Jak już pojawiły się iskry nadziei, że Sebek zyska jakąś pozycję w rapgrze, trafiło na Rafalalę.

Skoro Belmondo ledwo z tego wyszedł, to Fabijański nie ma absolutnie żadnej szansy. Przynajmniej wiadomo, że wymyślając tytuł do płyty "Prymityw" był szczery. Brakuje jeszcze kilku określeń, których nie chce mi się tu przytaczać. Dotarłem do przecieków, według których ma powstać numer "Więzień 2", tym razem gościnnie nie udzieli się Sonia Bohosiewicz, lecz Rafalala.


Jeśli ktoś odważny wyśle mi debiutancką płytę Fabijańskiego z autografem, zobowiązuję się złapać go na wywiad. Jaka społeczność, taki hejtpark.